Do redaktora miesięcznika „Polska” Rydet pisała: „Nie wiem czy rzeczywiście potrafiłam przemówić choć trochę w obronie małego człowieka. Boje się, że ogół oględnie ją [wystawę] tak jak ogląda się inne mniej lub więcej dobre albumy, oceni źle lub dobrze zdjęcia, a nie zastanowi się i nie przeczyta pięknych tekstów Korczaka. Gdyby tak było – będzie to moja klęska, bo chciałam przecież przemówić treścią, zmusić do zastanowienia nie nad zdjęciem a nad problemem.” Kuratorka wystawy: Maria Sokół-Augustyńska