Szkoda, że nie po góralsku. Jak następnym razem będziecie robić, to się przebierzemy
W dzisiejszych czasach kto by to widział mieć w chałupie lep na muchy
Ta już ma dziś troje dzieci
Kiedyś w tej jednej izbie mieszkało siedem osób. Teraz ta pani została sama.
Wózek był dla bliźniaczek, taki szeroki, jak mały fiat, kupiliśmy go w Warszawie.
To była okazja do tego, aby poznać ludzi, z którymi na co dzień pracuję.
Spodziewałem się, że fotografowanie inspirowane Zapisem socjologicznym, będzie dużo prostsze.
To syćko nasze na tym zdjęciu. I moja babcia siedzi sobie z wnuczkiem swoim, my pewnie w polu byliśmy.
Najkrótsze spotkanie trwało godzinę. A zdarzało się, że spędziliśmy razem pół dnia.
Tego domu już nie ma